Filtry

Moda męska bardzo się zmieniła na przestrzeni ostatnich lat. Mężczyźni wielokrotnie zmieniali preferencje w kwestii ubioru, fryzury i zarostu. Przechodzili z długich wąsów i brody Mikołaja do twarzy gładkiej jak u dziecka i w drugą stronę. Ostatnio do łask wrócił zarost. Nie jest jednak pozostawiany sam sobie, tylko dokładnie wypielęgnowany i zadbany. Broda jest równo przystrzyżona i wygląda estetycznie. Dobór odpowiedniego sposobu usuwania zbędnego owłosienia jest bardzo ważny. Niektórzy preferują tradycyjne maszynki do golenia, inni inwestują w elektryczne maszynki do golenia z opcją trymera. Wybór właściwych kosmetyków do golenia jest bardzo ważny. Pomagają zapewnić dobre prowadzenie ostrza, dzięki czemu unika się zacięć i podrażnień. Dbanie o higieniczne utrzymanie ostrzy maszynki jest również bardzo ważne. Po każdym zabiegu dokładnie je umyj i zdezynfekuj. Pamiętaj również o nałożeniu odpowiedniego kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji skóry po goleniu. Jeżeli latem udaje Ci się utrzymać zdrową i nawilżoną skórę nie stosując przy tym balsamu po goleniu, to jesteś prawdziwym szczęściarzem. Zimą warto jednak wyposażyć się w balsam albo wodę po goleniu. Redukują napięcie skóry i przywrócą jej elastyczność. Dodatkowo, będą stanowiły dodatkową warstwę ochronną dla naskórka. Ma to zwłaszcza znaczenie podczas bardzo zimnych i nieprzyjemnych dni. Zimą dobrze unikać w składzie balsamu alkoholu, a w zamian za to postawić na aloes i inne naturalne składniki. Niektórzy mężczyźni wybierają tradycyjne balsamy po goleniu. Część balsamów ma intensywne zapachy, więc można traktować jako perfumy. Składają się w dużej mierze z alkoholu i innych składników, które dezynfekują skórę, dzięki czemu pomagają uniknąć zakażeń świeżych ranek. Męska skóra wcale nie musi być twarda jak skała. Wśród mężczyzn również zdarza się problem ze skórą wrażliwą i delikatną, która reaguje podrażnieniem i zaczerwienieniem przy każdej próbie golenia. Jeżeli nie masz twardego zarostu i możesz sobie pozwolić, by golić się co 3-4 dni, to nie stanowi to aż tak dużego problemu. Są jednak mężczyźni, którzy mają gęsty, twardy, ciemny zarost i muszą się golić każdego dnia rano, by wyglądać schludnie. Jeżeli któryś z nich będzie mieć problem z podrażnieniami po goleniu, praktycznie przez cały czas będzie chodził z zaczerwienioną skórą twarzy. W tym wypadku lepiej sięgnąć po jeden z naszych balsamów i kremów po goleniu, które mają w swoim składzie substancje łagodzące, nawilżające i pielęgnujące. Dzięki temu nawet najdelikatniejsza skóra pozostanie w dobrej kondycji mimo codziennego uszkadzania golarką. Męskie kosmetyki po goleniu mogą być również z powodzeniem stosowane przez kobiety, które chcą uniknąć podrażnień po depilacji. Warto jednak pamiętać o ich intensywnym zapachu. Nie chcemy przecież przyjść na spotkanie pachnąc jak mężczyzna. Mogłoby to być źle odebrane, zwłaszcza w sytuacji, gdy to spotkanie jest pierwszą randką. Pamiętaj więc, by dać zapachowi chwilę na rozwinięcie się i tracenie mocy. Później łatwo go zamaskujesz ulubionymi perfumami. Uda Ci się bez problemu uniknąć podrażnień i innych nieprzyjemnych niespodzianek, które pojawiają się na skórze po goleniu. Męski zapach w tle Twoich ulubionych perfum nada im nowego wyrazu, wzbogaci zapach i sprawi, że będziesz bardziej rozpoznawalna. Istnieją również kosmetyki po goleniu, w których ograniczono ilość substancji zapachowych. Ponownie, jest to ukłon w stronę panów, którzy w przypadku kosmetyków sięgają po wersję dla alergików. W naszej ofercie znajdziesz kosmetyki znanych domów mody, ale i marek drogeryjnych. Możesz wybierać dla siebie spośród znanych marek, takich jak Chanel, Bvlgari, Hugo Boss, Clinique, L’Occitane, Dolce&Gabbana, Versace, Gucci, Calvin Klein i inne. Sięgając po kosmetyki po goleniu marek takich jak Playboy czy Adidas możesz łatwo stworzyć swój zapach-sygnaturę, łącząc ich perfumy, dezodorant i wodę po goleniu. Ogromną zaletą jest niższa cena kosmetyków w porównaniu do zestawów dostarczanych przez domy mody.

Zamknij

Kupuj 50% taniej!

Wyślemy Ci najlepsze promocje w sklepach online.

Nie, dziękuję, wolę przepłacać