Filtry

Przykładamy dużą wagę do troski o swoje ciało. Staramy się, by nasza skóra była zadbana, obcinamy rozdwojone końcówki włosów i skracamy paznokcie. Nasz skóra jest każdego dnia narażona na wiele szkodliwych czynników zewnętrznych. Gorące słońce zmusza ją do produkcji melaniny. Czasem barwnika wytworzy się za mało lub skóra nie zdąży go wyprodukować wystarczająco szybko. W efekcie uzyskujemy poparzenie słoneczne. Niektóre z nich są bardziej poważne, inne mniej. Niestety, nie każde poparzenie jest przez nas zauważane. Często nie zwracamy uwagi na drobne zmiany, które świadczą o uszkodzeniu naskórka i skóry właściwej. Nasz skóra narażona jest również na szkodliwe działanie wiatru i mrozu. Najłatwiej zauważyć to, gdy obserwujemy swoje dłonie w sezonie jesienno-zimowym. W październiku skóra na rękach jest elastyczna i ma ten sam kolor, co reszta ciała. Gdy temperatura na zewnątrz spada, my sięgamy po rękawiczki. Pojawia się jednak problem. Jak mamy obsługiwać smartfona, jeżeli nasze ręce są zastawione materiałem, który nam na to nie pozwala? Wiadomo, że trzeba mieć w życiu priorytety. Najczęściej kończy się to tak, że rękawiczka ląduje w kieszeni kurtki, a my stopniowo przemrażamy ręce. W grudniu nagle zauważamy, że dłonie są czerwone, popękane i swędzą, a podczas mycia lub kontaktu z wodą pojawia się pieczenie i ból. Tak poznaje się przemrożenie rąk. Podstawą będzie zrezygnowanie z używania telefonu na zewnątrz albo wyposażenie się w rękawiczki ze specjalnymi wstawkami na palcach, które umożliwiają obsługę smartfona. Drugim krokiem będzie zakup odpowiedniego kremu do rąk i intensywne nawilżanie ich. Podobne zagrożenia, chociaż w nieco mniejszej skali, dotyczą skóry całego naszego ciała. Bardzo ważne jest regularne usuwanie martwego naskórka. Mamy do wyboru wiele sposobów, więc każdy może zdecydować się na taki, który będzie dla niego najwygodniejszy. Popularny jest peeling kawowy lub kawowo-solny. W zależności od udziału poszczególnych składników, jego działanie może być delikatniejsze lub bardziej intensywne. Inną możliwością jest szczotkowanie ciała na sucho. Metoda ta przywędrowała do nas z dalekiego wschodu. Umożliwia lepsze ukrwienie całego ciała, co wpływa pozytywnie nie tylko na wygląd naskórka, ale również sprawia, że skóra jest lepiej odżywiona i ma piękniejszy kolor. Szczotkując ciało pomagasz usunąć złogi tłuszczu i toksyny, które odkładają się w wyniku zbyt słabego krążenia. W rezultacie, 5 minut szczotkowania dziennie sprawi, że Twoje ciało będzie zarówno piękniejsze jak i zdrowsze. Często możemy spotkać się z rękawicami, myjkami i ręczniczkami, które służą do usuwania naskórka podczas masażu pod prysznicem. Sprawiają, że nasz żel pod prysznic lepiej się pieni, zwiększają więc jego wydajność. Jednocześnie ich chropowata powierzchnia pomaga usunąć martwy naskórek. Tak jak w przypadku szczotkowania na sucho, skóra wygląda lepiej i jest zdrowsza. Co jest elementem wspólnym każdej z tych metod dbania o skórę? Konieczność zastosowania balsamu lub olejku do ciała po wyjściu z wanny. Rozgrzana skóra pięknie wypije składniki odżywcze zawarte w balsamie. Brak martwego naskórka sprawia, że preparat faktycznie dotrze w głąb skóry. Warstwa starego naskórka może działać jak ubranie. Która z nas nakładałaby balsam do ciała na spodnie, jeśli chciałaby odżywić skórę nóg? Przecież balsam nie ma możliwości przebić się przez grubą warstwę materiału. Dokładnie tak samo działa martwy naskórek. Najpierw oczyść swoją skórę, a potem wybierz dla siebie balsam, który idealnie spełni Twoje potrzeby. Większość z nich ma właściwości mocno nawilżające. Skóra normalna, zadbana, nie będzie potrzebowała niczego silniejszego. Jeżeli jednak zaniedbałaś swoją skórę na dłuższy okres czasu, poszukaj balsamów o bogatym składzie, które umożliwią Ci dokładne odżywienie skóry. Jeżeli dotyczą Cię już problemy starzenia się, warto zadbać nie tylko o wygląd swojej twarzy, ale również całego ciała. Zadbaj o swoją skórę w młodości, a będziesz mogła cieszyć się pięknym wyglądem mimo upływu czasu.

Zamknij

Kupuj 50% taniej!

Wyślemy Ci najlepsze promocje w sklepach online.

Nie, dziękuję, wolę przepłacać